I po wakacjach…

Co dobre szybko się kończy, wakacje też. Wróciła normalność – przedszkole, szkoła, praca i moje tu pisanie 😊 W czerwcowym planie miało być więcej inspiracji na blogu ale sami dobrze wiecie, każdy potrzebuje chwili wytchnienia. Dlatego właśnie mnie tu nie było. Odpoczywałam ile mogłam. Ale powracam!!! Z głową pełną pomysłów (Nie bardzo jeszcze poukładanych 😉) , gotową by się nimi z Wami dzielić.

Na początek jeszcze w klimacie wakacyjnych wspomnień pokażę, co dziś robiliśmy z moimi „Nowymi Starszakami „. Były to „magiczne okulary wspomnień ” . Pomysł zaczerpnięty z Internetu oczywiście. Prosty, wykonany kredkami i flamastrami ale dzieciakom bardzo się podobał. Polecam na pierwsze dni w przedszkolu i szkole 😀

Reklamy

Wakacje 😁


Wakacje zawitały do szkół i niektórych przedszkoli. Nie wszyscy jednak już odpoczywają na dzikich plażach. Są tacy jak ja, co to do pracy jeszcze przychodzą. A skoro są dzieci i jesteśmy my – nauczycielki przedszkola, to nudno być nie może. Jest czas na to wszystko, na co nie było w ciągu roku 😊 Bawimy się więc w co się da, żeby ten czas w przedszkolu nie był karą a raczej rozrywką. Wśród tych zabaw nie może zabraknąć wariacji plastycznych. Dziś pokażę Wam „Wakacyjny obrazek” z papierowego talerzyka. Mam nadzieję, że się spodoba bo to dopiero początek wakacyjnych inspiracji 😉

Pożegnanie przedszkola.

Jeszcze tylko dwa dni i pożegnam moje Starszaki😓 Aż łezka w oku się kręci. Jeszcze trudniej uwierzyć, że kolejny rok szkolny za nami.

Gdyby ktoś jeszcze nie miał pomysłu na dekoracje, to proszę bardzo 😊 My z Koleżanką już dziś stworzyłyśmy coś takiego. Trochę na pożegnanie, trochę wakacyjnie.

UWAGA!!!Ryneczek inspiracji😁

Jak wiecie nauczyciel przedszkola inspiracji do pracy szuka wszędzie, a dokładniej znajduje je w różnych, czasami dziwnych miejscach i okolicznościach. Tak też było z książką, o której chcę Wam opowiedzieć. Otóż będąc na szybkich, porannych zakupach we wszystkim dobrze znanej Biedrze natknęłam się na książkę pt. „Metoda Montessori na cztery pory roku ” Brigitte Ekert. Na pierwszy rzut oka nazwisko autorki nic mi nie powiedziało, ale coś mnie ciągnęło żeby zajrzeć do środka. I tak po małych oględzinach decyzja zapadła. Wśród bułek, mleka, masła i pomidorów w koszyku wylądowała pomoc dydaktyczna 😁 😉

Autorka w książce proponuje stymulujące aktywności dla dzieci w wieku 3-6 lat oparte na metodzie Marii Montessori. Osobiście lubię w swojej pracy czerpać z różnych metod i teorii pedagogicznych. Każda ma swoje dobre i złe strony. A ja mogę czerpać z nich to, co jest mi akurat potrzebne i najbardziej odpowiednie w danej sytuacji. Myślę, że z tą książką też tak będzie. Jest w niej szczegółowo opisanych ok 70 zabaw edukacyjnych. Podzielone zostały na cztery części- wiosna, lato, jesień, zima. Dodatkowo są tam przepisy kulinarne dla dzieci ( jak znalazł na nasze Skrzatowe Kuchcikowo😉), eksperymenty a nawet elementy jogi. Myślę, że sporo można z niej wykorzystać w codziennej pracy z dziećmi. Będzie to coś nowego dla moich Urwisów. Obiecuję, że będę Wam relacjonować moją pracę inspirowaną tą książką.

P.S. Książka jest z wydawnictwa RM i kosztowała całe 19.99 😂

Od słów do czynów…

Wczoraj był mały wstęp, o czym ja tutaj będę się z Wami dzielić. Obiecywać można wiele, ale nie o to chodzi. Czas brać się za robotę i dzielić się inspiracjami zamiast bajki opowiadać 😊 Myślę, że czas ku temu sprzyja bo przecież Dzień Matki za pasem. Jak sami wiecie, pracy z tym świętem jest sporo – scenariusz, choreografia, prezenty, dekoracje, prezenty…ufff😥jest tego!!!Ale spokojnie 😊Zaczynając od początku kwietnia ze wszystkim można zdążyć. Ten i kilka następnych postów będzie tematycznie związanych z Dniem Mamy i Taty (u nas w przedszkolu świętujemy razem) . Zacznę od tego co poczyniłam dziś. Jest to część scenografii do uroczystości, a mianowicie DRZEWO 🌳Całe przedstawienie dzieje się w parku, więc drzewo musi być 😊 Przedstawię tu etapy powstawania drzewa. Efekt końcowy zaprezentuję oczywiście, gdy będzie wszystko razem. Dodam tylko, iż drzewo to powstało z kartonu po meblach uratowanego przez mojego męża ( nie miał serca go wyrzucić, widząc mój błysk w oku, gdy go zobaczyłam 🤣).

Trudne początki…

Witam!Uff…udało się 😊A przynajmniej, tak mi się wydaje. Jestem tu, piszę 😁Czuję się jakby we mgle ale wierzę mocno, że ta mgła kiedyś opadnie. Będę wtedy w pełni robić to, o czym myślałam już od dawna – dzielić się swoimi pomysłami na prace plastyczne, artystyczne , metodami pracy w przedszkolu i szkole… A może nie tylko to? Może to będzie forma pamiętnika? Pamietnika opisujacego twórcze zawirowania pewnej „młodej-starej” nauczycielki przedszkola 😁Nie wiem ? Czas pokaże 😊